Kolejna edycja.. szczegóły za niedługo…
Jedziemy na cały festiwal. W planie klub festiwalowy Tynderyndy…

Kolejna edycja.. szczegóły za niedługo…
Jedziemy na cały festiwal. W planie klub festiwalowy Tynderyndy…
Miło mi zacytować 🙂
Koncert rozpoczął, zataczając muzyczny krąg wśród zapalonych świec, Jarek “[[Ethnotrans]]” Żeliński. Neofolkowym wstępem, zagranym na flecie, przejął rolę wcześniejszej sesyjnej skrzypaczki Sylwii Świątkowskiej, która w latach ubiegłych czyniła ten rytuał. Następnie zabrzmiały cztery pieśni ukraińskie – szczedriwka, dwie kol?adki i wesnianka. Akustyka Auli Głównej plus brzmienie zespołu, oparte o własne, werchowynowe aranżacje, inspirowane oczywiście dźwiękami ludowymi stworzyły niepowtarzalny klimat, który przyciągnął tłumy. Liczbę widzów oceniam na ponad 1000 osób!!! Nie zabrakło “Zoriuszki” (w miejsce nie zaśpiewanej “Werbowej doszczeczki”) oraz przekładańca ukraińskich pieśni lirycznych, rosyjskich weselnych, białoruskiej (słynne “Oj, liaceli husi”) oraz łemkowskich (w tym od Łemków ze Słowacji). I bisy, bisy, bisy – bez bisów nie ma koncertu. (źr. Werchowyna, Werchowyna! ? Folk 24.)
Zapraszam na stromy RadioWID’a:
W pierwszy dzień lutego w ?Etno-Fonografie? usłyszymy pocztówkę dźwiękową z folkowej Warszawy. Będą aż dwie relacje z koncertów które właśnie odbyły się w Warszawie. W czwartek w Auli Głównej Politechniki noworoczny koncert zagrała Werchowyna. W niedzielę w PraCoVni zagrał Ethnotrans swój nowy materiał. Relacje z obu wydarzeń u nas w ?Etno-Fonografie? od 21:00 (źr. 2011-02-01 :: Werchowyna i Ethnotrans – relacje dźwiękowe !!!.)
Koncert w klubie PraCoVnia. O klubie:
Najważniejsze informacje:
Zapraszam na koncert … a tu kilka z djęc z poprzedniego kncertu: http://mkulinska.mamtotu.pl/main.php?g2_itemId=1451
Koncert starodawnych kolęd ukraińskich, miejsce: [[Państwowe Muzeum Etnograficzne]] w Warszawie, ul. Kredytowa 1. Koncert zaczął się o 17-tej. Kolędy i kolędnicy (w sumie kolędniczki :)) poza tym, że wciągnęły widownię (pełna sala i wiele osób na stojąco) melodią i słowami, wciągały także osobiście :), kto nie był niech załuje.
Koncert Werchowyny na Politechnice Warszawskiej – w tym roku bedzie! 27 stycznia o 20. Dodam, że będę miał tam swoje pięć minut na fujarce :), zapraszam.
Werchowyna powstała w 1991 r. z inicjatywy studentów uczelni warszawskich, związanych ze środowiskiem Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich. Wykonuje głównie pieśni z terenów Łemkowszczyzny i z różnych rejonów Ukrainy (choć w repertuarze są także utwory z polskich Beskidów Zachodnich). Grupa wydała pięć płyt kompaktowych (“Krynyczenka“, “Werchowyna Live”, “Oj, zza hory“, “Hej, Kolęda, Kolęda” oraz “Pieśni święte i grzeszne“) oraz dwie kasety (“Werchowyna” oraz “Tecze Riczka”). (źr. http://etno.serpent.pl/wykonawcy/werchowyna.php)

dizi
“Dizi to chiński flet poprzeczny. Jest to instrument szeroko stosowany w operze chińskiej, muzyce folkowej, i chińskiej orkiestrze, był również popularny wśród zwykłego ludu, jako instrument łatwy w przenoszeniu i użyciu. Na ogół dizi zrobiony jest z bambusa, przez co często nazywany jest chińskim fletem bambusowym. […] Dizi ma dodatkowy otwór, który nazywa się mokong. Znajduje się on między ustnikiem a otworami na place. Do niego przyklejona jest specjalna membrana ? dimo. Dzięki tej dodatkowej membranie, dźwięk dizi jest bardziej przejrzysty i mocniejszy.” (źr. Muzyka – Dizi).
Moje dizi wygląda tak 🙂
Grzebiąc w mojej ulubionej “stacji internetowej” ([[Magnatune]]) wygrzebałem tę Panią 🙂
Suzanne has performed her flute meditations at numerous major events with spiritual leaders and writers such as Thich Nhat Hanh, Marianne Williamson, Deepak Chopra, Mathew Whyte, and Amachi, as well as for the top corporate leaders of Mexico and the US. She has also been a featured performer at the National Flute Association Conventions three times. (źr. Suzanne Teng: world flute with a serene energy – polecam do posłuchania.)
Ucieszyło mnie w korespondencji z Suzanne (tak, czyta i odpisuje na maile :)), że instrumenty które sprzedaje, bierze do ręki i gwarantuje, że nadają się do grania – czytaj: stroją. Czekam na zamówione flety… do zobaczenia na koncercie 30 Stycznia.

2008-11-16 PraCoVnia Jarek Żeliński
Zapraszam na koncert, klub PraCoVnia, Warszawa, ul. Popiełuszki 16, godz. 20:15. Bilety 10zł normalny, 7 studenci.
Jak zawsze transowa muzyka na flety i elektroniczny podkład. Tym razem “wystąpią” (jak dotrą na czas z USA) dwa moje nowe flety: “Native American flute” czyli pentatoczniczny tradycyjny flet używany przez Indian Ameryki Północnej ([[pentatonika]]) oraz indonezyjski [[suling]] (także pentatoniczny).

PraCoVnia 20090405
No to się zaczęło. Zamiast “rzeźbić” na różnych stronach i nie tylko, postawiłem na nogi własnego WordPress’a. Mam nadzieje, że to uporządkuje mi i Wam informacje o tym na czym i gdzie gram i grałem. Co do historii powoli wpiszę ją, co do bieżących zdarzeń … będę się starał 🙂
Po lewej zdjęcie z jednego z koncertów w klubie PraCoVnia w Warszawie, który gorąco polecam.
Tu zaś jeden z improwizowanych utworów, tak (improwizacja) powstaje większość tego co gram:
Poranek (utwór na flet) (więcej w zakładce Do posłuchania).
Zapraszam także na najblizszy koncert: http://www.facebook.com/event.php?eid=165482806826921